<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Orbita N</title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl</link>
<description> Orbita N</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Regulamin</title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=171#p171</link>
<guid isPermaLink="false">171@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Orbita N to organizacja i sieć portali, zajmująca się badaniem i popularyzowaniem zjawisk paranormalnych i tajemniczych założona 26.11.2013 r. przez Piotra Gadaj kiedy to z pasjonata stał się badaczem zjawisk paranormalnych.<br /><br />Regulamin <br />Usuwane, niedopuszczane będą treści takie jak :<br />Art. 1 - reklamy ( bez pozwolenia )<br />Art. 2 - treść obraźliwa, złośliwa<br />Art. 3 - wyzwiska, wulgaryzmy<br />Art. 4 - nie na temat<br />Art. 5 - treść niepoważna<br />Art. 6 - godzenie w uczucia religijne<br />Art. 7 - nagość, erotyka<br />Art. 8 - treść niesmaczna<br />Art. 9 - łamanie prawa RP<br />Art. 10 - treść nieczytelna, niezrozumiała<br />Art. 11 - treść nic nie wnosząca<br />Art. 12 - materiał drastyczny<br />Art. 13 - powtórka]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 16 Luty</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 16 Luty</comments>
</item>
<item>
<title>Nawiedzone Domy w Polsce</title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=170#p170</link>
<guid isPermaLink="false">170@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Witajcie, <br /><br />Jako, że to mój pierwszy post na tym forum, to może się też przedstawię - interesuję się tematyką nawiedzonych miejsc. Zarówno prywatnie, jak i &quot;zawodowo&quot;. Wiele lat temu poszedłem z grupą znajomych (część była członkami OTO) do nawiedzonego domu i... cóż, do dziś próbuję wytłumaczyć racjonalnie to, co tam się stało. Dość, że zainspirowało mnie to do pracy i napisałem książkę o nawiedzonych miejscach w Krakowie i okolicach, nazywa się ona &quot;Mapa Cieni&quot;. <br /><br />Ale ja nie o tym - chociaż w zasadzie o tym też. Pracuję nad następną książką w tej tematyce. Chciałbym badać nawiedzone miejsce dalej. Szukam, zarówno z ciekawości, jak i pasji, najciekawszych nawiedzonych miejsc w Polsce. Takich, które mają fascynującą historię... <br /><br />Sam, jeśli będziecie chcieli, mogę opowiedzieć o paru miejscach z Krakowa. Tym, o którym pisałem wyżej był dom na ulicy Kosocickiej. Udało mi się prześledzić całą historię tego miejsca, poczynając od jego budowy na początku lat 70, aż do (niestety) wyburzenia, wiosną tego roku. Dosyć ciekawym faktem jest to, że odkryłem przeprowadzone w nim ślady egzorcyzmów z użyciem medalika św. Benedykta. Sama historia domu jest jednak dosyć smutna - właściciela, pana rolnego ze Żmudzi wykończył komunizm, odbierając mu znaczną część działki. Kiedy umarł, pogrążony w smutku, pozostała rodzina pokłóciła się o dom, który wkrótce zaczął popadać w ruinę. Smutek i złość - od tego zaczęły się nawiedzenia na Kosocickiej. <br /><br />Będę wdzięczny, jeśli uzyskam tutaj pomoc - z chęcią odwdzięczę się paroma historiami :)]]></description>
<pubDate>Wtorek 12 GrudzieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 12 GrudzieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Sny o duchach</title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=169#p169</link>
<guid isPermaLink="false">169@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Byłam na wakacjach gdy w nocy przyśniła mi się ciocia, której nigdy nie polubiłam. Widziałam jak stoi przede mną w białej koszuli i wyciąga w moją stronę ręce jednocześnie zaczęła się oddalać, była uśmiechnięta a dookoła niej było widać kolorową poświatę. Rankiem, zadzwoniłam do babci, żeby jej opowiedzieć swój sen i dowiedziałam się, że ciocia w nocy zmarła. Wszyscy w rodzinie dziwili się dlaczego akurat przyszła do mnie skoro obydwie za sobą nie przepadałyśmy. Druga historia dotyczy mojej cioci, która jest dla mnie jak druga mama. To był lipiec, cioci śnił się jej tata (mój dziadek, który zmarł w 95 roku) jak schodzi po schodach w domu i niesie na plecach trumnę, ciocia zapytała po co to niesie a dziadek odpowiedział, że przyszedł po Kazia, Kazimierz to mój drugi dziadek, który zmarł tego dnia nad ranem.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 26 Czerwiec</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 26 Czerwiec</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=168#p168</link>
<guid isPermaLink="false">168@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Była wiosna 2002 r.&nbsp; Wracałem z całodziennej pieszej wycieczki. Przeliczyłem siły i obolałe mięśnie utrudniały powrót. Z wysiłkiem stawiałem kolejne kroki.&nbsp; Byłem w środku lasu. Od domu dzieliła mnie godzina zdrowego marszu.&nbsp; W tempie, w jakim się poruszałem były to trzy godziny.&nbsp; Między koronami drzew prześwitywało niebo po którym, jak żaglowce, płynęły białe chmury oświetlone łuną księżyca. Między nimi widać było migoczące gwiazdy.&nbsp; W pewnym momencie wszystko pojaśniało. Nastąpił błysk, który sprawił, że w zacienionym nawet za dnia lesie zrobiło się tak jasno, jak na sali operacyjnej. &quot;Koniec świata!&quot; - przebiegło mi przez myśl. W duchu pożegnałem się z najbliższymi i czkałem na odgłos wybuchu.<br />Oślepiony wzrok przyzwyczaił się na powrót do ciemności. Panowała cisza a delikatny wietrzyk lekko kołysał wierzchołkami drzew.&nbsp; Stałem w miejscu przez dłuższą chwilę. Dreszcz emocji powoli opadał. Nie było żadnego huku, grzmotu ani odgłosu eksplozji. Chmury nadal wolno płynęły po niebie a ja, wąską ścieżką powolutku wracałem do domu.<br />Świat przetrwał. Do dzisiaj jednak nie potrafię w żaden sposób wytłumaczyć sobie tamtego błysku.]]></description>
<pubDate>Niedziela 29 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 29 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Czas - &#34;STOP&#34; - czyli: poza czasem.</title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=167#p167</link>
<guid isPermaLink="false">167@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Koniec października lub listopad 1974 r.&nbsp; Mieszkałem w internacie na tzw. niskim parterze. Przypuszczam, że było po północy, choć nigdy nie miałem świadomości, która mogła być godzina.&nbsp; Obudziłem się z ogromnym uczuciem duszności. Brakowało mi powietrza. Otworzyłem okno i oparty o parapet łapczywie chwytałem hausty powietrza.&nbsp; W pewnym momencie uniosłem głowę i spojrzałem w niebo.&nbsp; Sparaliżowało mnie z wrażenia i zachwytu.&nbsp; Na bezchmurnym niebie zobaczyłem gwiazdy połączone z sobą srebrnymi nićmi.&nbsp; Pomyślałem, że chyba to wszystko mi się śni.&nbsp; Postanowiłem obudzić trzech śpiących w pokoju&nbsp; kolegów.&nbsp; Nie dałem rady.&nbsp; Wyszedłem przez okno, aby obejrzeć pozostałą część nieba, zasłoniętego z lewej strony przez ścianę budynku w kształcie litery &quot;L&quot;. Moje okno było na połączeniu kresek - w narożniku.&nbsp; Po wyjściu zobaczyłem pozostałą część nieba. Gwiazdy były połączone srebrnymi odcinkami.&nbsp; Próbowałem odnaleźć Wielki Wóz, ale tych kresek było tyle, że straciłem jakąkolwiek orientację. Nie mam pojęcia, czy połączone były poszczególne gwiazdozbiory, czy wszystkie gwiazdy - niezależnie od przynależności do gwiazdozbiorów.&nbsp; Zachwyt odebrał mi rozum.&nbsp; Pomyślałem: &quot;To prawdopodobnie znak od ojca. Daje mi sygnał żebym uwierzył (w Boga).&quot;&nbsp; Ojciec zmarł na początku października.&nbsp; Wróciłem do pokoju, gdzie stosując dość brutalne metody, podjąłem kolejną próbę obudzenia kolegów. Bez skutku.<br />Ponownie wyszedłem przez okno. Obejrzałem wszystko jeszcze raz, podziwiając niespotykane piękno.&nbsp; Panowała przerażająca cisza.&nbsp; Słowa nie są w stanie tego oddać.&nbsp; CISZA w niewyobrażalnym pojęciu.&nbsp; Cisza, której na Ziemi nie doświadczysz w żadnych warunkach.&nbsp; Bo była to cisza połączona z poczuciem niesamowitego bezpieczeństwa, aczkolwiek na początku pojawił się element przestraszenia.&nbsp; Żadnego powiewu wiatru. Liście na stojących wzdłuż alejki dojazdowej drzewach wisiały bez ruchu.&nbsp; Żadnego odgłosu z otaczającego mnie świata.&nbsp; Tylko CISZA, NIEBO i ja, i otaczająca mnie natura, która w tym momencie zdawała się być skamieniałą.<br />Rano powiedziałem kolegom, że próbowałem ich w nocy obudzić i nie dałem rady.&nbsp; Nic nie czuli, nic nie wiedzieli, śladów po szczypaniu w czułym miejscu też nie mieli.&nbsp; O zdarzeniu im nie opowiadałem.&nbsp; Powiedziałem, że miałem &quot;takie strachy&quot; w nocy, że chciałem z nimi pogadać.<br /><br />To zdarzenie powtórzyło się podczas ferii zimowych. Byłem w domu. Obudziłem się z takim samym poczuciem duszności.&nbsp; Otworzyłem małe okienko w oknie głównym nazywane &quot;lufcikiem&quot; lub &quot;wywietrznikiem&quot;.&nbsp; Złapałem oddech i...&nbsp; Tak. To był ten sam widok. Nie budziłem nikogo z domowników, aby mu to pokazać, bo wiedziałem, że nie ma to najmniejszego sensu.&nbsp; Nawet nie wychodziłem z domu, aby nacieszyć się widokiem.<br />Z dziwnym żalem spojrzałem na ten przepiękny widok po raz ostatni i powiedziałem do siebie: &quot;Jak zobaczę to jeszcze raz, to uwierzę&quot; - i położyłem się spać.<br /><br />Nie zobaczyłem i... nie uwierzyłem.&nbsp; Życie prowadziło mnie różnymi ścieżkami.&nbsp; Wspominałem często to zdarzenie, próbowałem &quot;uwierzyć&quot; na różne sposoby.&nbsp; Nie udało mi się to.<br />Pod koniec lat 90-tych znalazłem się w gronie ludzi, gdzie przed zaśnięciem zaczęliśmy rozmawiać o przyrodzie. W pewnym momencie odezwałem się i powiedziałem: &quot;Moja nauczycielka chemii zwykła często powtarzać, że to, co do reakcji wzięliśmy,&nbsp; musimy w jej wyniku otrzymać. Bo w przyrodzie nic nie ginie!&quot;&nbsp; To powiedziawszy zapytałem: a myśli?&nbsp; Przecież myśląc zamieniam swoją jakąś tam energię na myśli. Co zatem dalej?<br />Odezwał się jakiś męski głos, który powiedział: &quot;Nic nie ginie. Zmienia tylko formę. To co myślisz, o czym myślisz jest związane z formą energii jaką odbierasz albo emitujesz. Nic nie ginie. Albo energię wysyłasz, albo odbierasz. Wszystko jest powiązane. Ale nic nie ginie.&quot;<br />Wówczas opowiedziałem swoją przygodę z gwiazdami. Gdy skończyłem ten sam głos podsumował wszystko jednym zdaniem: &quot;To, co zobaczyłeś, było przeznaczone tylko i wyłącznie dla ciebie i chociażbyś wówczas był w otoczeniu nie wiadomo ilu osób, nikt inny by tego nie zobaczył.&quot;<br /><br />Więcej się z nim nie spotkałem. Również nie uwierzyłem. Stało się coś zupełnie innego. Pomimo mojej chęci uwierzenia, pomimo wysiłków, jakie podejmowałem - nie zostałem obdarowany łaską wiary.&nbsp; Może to i lepiej, bo uchroniło mnie to przed wpływem różnych religii. Poszedłem własną (tak mi się zdaje) drogą,&nbsp; albo ścieżką, która została dla mnie przygotowana przez OPATRZNOŚĆ.&nbsp; Dzisiaj już nie pragnę wierzyć, bo jest mi to niepotrzebne. Całe moje życie udowodniło mi to, że bez względu&nbsp; na moją wiarę czy niewiarę, ON zawsze był przy mnie i zawsze wyciągał mnie ze wszystkich opresji a na te, które mnie spotykały - po prostu się zgadzał, dla mojego dobra. Dzisiaj wiara nie jest mi potrzebna bo wiem, że ON istnieje. I dzieje się tak bez względu na to, jakiego imienia użyję, zwracając się do Niego, pod jednym jednak warunkiem: że zwracam się tylko do NIEGO.&nbsp; Tutaj większą rolę odgrywa częstotliwość niż IMIĘ.<br /><br />Opisana przygoda nadal pozostaje w moim umyśle w magazynie zdarzeń niewyjaśnionych.&nbsp; Nawet nie mam pojęcia, czy chcę ją tak do końca wyjaśnić.&nbsp; Podświadomie odczuwam, że wiem, co się zdarzyło. Nie potrafię tylko tego ubrać w słowa.]]></description>
<pubDate>Sobota 28 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 28 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=166#p166</link>
<guid isPermaLink="false">166@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Pod koniec XX w. miałem okazję przeczytać książkę &quot;Cuda Ojca Pio&quot;. Autora nie pamiętam. Podczas czytania byłem coraz bardziej zdumiony przedstawianymi faktami.&nbsp; W pewnym momencie pomyślałęm sobie: &gt;&gt; Święty!&nbsp; Prawdziwy Święty Pański!&nbsp; Przez Niego zesłany!&nbsp; Jezus w &quot;nowym wcieleniu&quot; &lt;&lt;&nbsp; Takie były ówczesne moje myśli.&nbsp; Byłem wówczas dość daleko od wiary w Trójcę Świętą i wszelkich religii. Takie myślenie jednak się pojawiło.<br />Czytałem także o innych przypadkach bilokacji. W tym momencie nie są ważne źródła.&nbsp; Najważniejsze, że jest to faktem. Istnieje i - o dziwo - nauka temu nie zaprzecza. Jedynie nie zna praw i mechanizmów tym zjawiskiem rządzących.]]></description>
<pubDate>Sobota 28 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 28 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Syrena</title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=165#p165</link>
<guid isPermaLink="false">165@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Wierzę w ich istnienie. Najlepszym filmem na ich temat, jaki miałem okazję obejrzeć, jest: <a href="https://www.youtube.com/watch?v=DJNYR0s0w4w" target="_blank" rel="nofollow">https://www.youtube.com/watch?v=DJNYR0s0w4w</a> .<br />Znajduję w nim kilka nie dających się wydrwić elementów. Podziwiam ludzi, którzy poświęcali swój czas i siły dla udokumentowania przedstawionych faktów. <br />Syreny - to jedna z tajemnic natury ukryta przed ludzkim wzrokiem.&nbsp; Inną stanowią ogromne kalmary, ośmiornice...&nbsp; Ale największą z tajemnic jest ta, o której nikomu się jeszcze nie śniło i na myśl mu nie przyszło, że coś takiego może istnieć.&nbsp; I daj Boże, aby nadal pozostało to tajemnicą, bo jeśli nie, to na pewno ma zagwarantowaną przeszłość w akwarium, klatce lub w zakładzie u &quot;czubków&quot;.]]></description>
<pubDate>Sobota 28 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 28 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=164#p164</link>
<guid isPermaLink="false">164@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Według mnie był to przypadek nocnej zmory (mory).&nbsp; Ktoś chyba na tym forum poruszał ten temat i tam też opisałem co na ten temat wiem.<br />Nigdy nie słyszałem o tragicznych skutkach takich spotkań (przygód), chociaż ślad w pamięci pozostaje na zawsze.]]></description>
<pubDate>Sobota 28 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Sobota 28 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=163#p163</link>
<guid isPermaLink="false">163@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Nie wiedziałem, co mnie tutaj trzyma. Jaka siła mnie wciąż tutaj przyciągała? Wchodziłem, wychodziłem. Teraz już wiem, o co chodziło. <br />Chociaż niektóre filmy zostały z YT usunięte, to Reinkarnacja czekała tam na mnie.<br />Miałem zupełnie inne pojęcie o reinkarnacji i o karmie.&nbsp; Ale pozostałe tematy tam poruszane?...&nbsp; Nie miałem pojęcia, że jestem tak blisko nich.<br />Dzisiaj potwierdził się kolejny cud w moim życiu dotyczący pobytu na FB i w internecie. Pisałem o tym w powitaniu (chyba...) to nie będę się powtarzał.]]></description>
<pubDate>PoniedziaĹek 23 StyczeĹ</pubDate>
<comments>PoniedziaĹek 23 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Nefilim</title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=162#p162</link>
<guid isPermaLink="false">162@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<em>W Biblii jest opis statku kosmicznego, czy jakiegoś pojazdu, którym poruszali się &quot;przybysze&quot;. Pamiętasz gdzie?</em> - nie pamiętam.<br /><br /><em>Dlaczego You Tube usuwa filmy?</em> - usuwane są z różnych powodów przede wszystkim jak ktoś rozpowszechnia je umieszczając na swoim kanale bez posiadania praw autorskich.<br />Jak jest jakiś niedziałający film to proszę zgłaszać do mnie na e-mail : ponury1@poczta.onet.eu <br />z podaniem linku do tematu.Będę się starał znaleźć coś nowego w temacie i podmienić.<br /><br /><em>Jak długie teksty można tutaj wpisywać?&nbsp; Tak jak w grupie? Czy jest ograniczona ilość miejsca?</em> - dość długie.Jak będzie kniec to nie będzie dało się dalej pisać ;)]]></description>
<pubDate>Niedziela 22 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 22 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=161#p161</link>
<guid isPermaLink="false">161@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[He he nie pamietam co wstawiałem 3 lata temu.<br />Jak jest jakiś niedziałający film to proszę zgłaszać do mnie na e-mail : ponury1@poczta.onet.eu <br />z podaniem linku do tematu.Będę się starał znaleźć coś nowego w temacie i podmienić.]]></description>
<pubDate>Niedziela 22 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 22 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=160#p160</link>
<guid isPermaLink="false">160@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Reinkarnacja. Odcinek 1 - super.&nbsp; &nbsp;Prowadzi wykład Piotr Listkiewicz.&nbsp; Trudny temat. Trzeba się wsłuchać.&nbsp; Ale było to poruszane częściowo we wczorajszych i dzisiejszych postach.<br />Obejrzałem wszystkie 10 odcinków. Niektóre dwa razy.&nbsp; To niesamowite, że po dwudziestu latach poszukiwań i zdobyciu już jako takich doświadczeń i wiedzy, wszystkie te lata zostały podane mi w prezencie na tacy jako potwierdzenie mojej - wydaje mi się, że słusznej - drogi.<br />To na razie wszystko.&nbsp; Jestem po prostu obezwładniony zastrzykiem informacji zawartych w tych filmikach.<br />Warto było przeznaczyć cały dzień na oglądanie.]]></description>
<pubDate>Niedziela 22 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 22 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=159#p159</link>
<guid isPermaLink="false">159@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Filmu nie ma a czarownice są. :-) <br />Jaki był jego tytuł?&nbsp; Pamiętasz?]]></description>
<pubDate>Niedziela 22 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 22 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title></title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=158#p158</link>
<guid isPermaLink="false">158@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[I znowu Biblia. &quot;Nie pozwolisz żyć czarownicy.&quot; (Wj. 22:17.)&nbsp; Muszę tam zajrzeć.&nbsp; Ale interpretacja?&nbsp; Czy oznacza to to samo co &quot;zabij czarownicę&quot;?<br />W innych miejscach jest mowa o wydalaniu &quot;nieczystych&quot; poza obóz a nawet ze społeczności.<br />Jest mowa, żeby nie zajmować się czarami, wróżbami, i nawet kartami - jeśli się nie mylę. Czyżby wtedy już były karty? Może chodzi o kości? Powiedzmy, że nie zajmować się hazardem. I jeszcze coś: snami. Tłumaczenie snów zakazane.&nbsp; A który to w Egipcie sny wytłumaczył?&nbsp; Uciekło mi teraz.&nbsp; Zresztą nie chodzi teraz o szczegóły.&nbsp; Sam dostrzegłem w Biblii wiele niejasności i sprzeczności.&nbsp; Musiałem je odrzucić i wybrać najistotniejsze dla mnie, najbardziej potrzebne wskazówki.&nbsp; Właściwie musiałem się opowiedzieć: wiara? czy niewiara?&nbsp; Wybrałem to pierwsze.&nbsp; Trudno było uwierzyć w to, czemu przez pół życia zaprzeczałem: istnieniu Boga.&nbsp; Skończyłem 40 lat, kiedy podjąłem próby uwierzenia.&nbsp; Dzisiaj mam 60 i nie wierzę! Przez 20 lat tyle się wydarzyło, że wiara w Niego nie jest mi potrzebna.&nbsp; Po prostu wiem, że On istnieje.&nbsp; Problem tylko z Jego tożsamością. Ta sprawa jest bardziej skomplikowana i prosta zarazem, że trudno to sobie wyobrazić.&nbsp; Dlatego do tego tematu jeszcze powrócę.<br /><br />Jeśli chodzi o czarownice i czarowników - wierzę w ich istnienie. Wierzę w białą i czarną magię. Wierzę - bo jej nie doświadczyłem. Dlatego pozostaje mi wiara.&nbsp; Ale gdzieś wewnętrznie też wiem, że magia istnieje. Działania boskiego miłosierdzia i obecności Jego w moim życiu doświadczyłem bezpośrednio. Odrzuciłem więc element fiary i przyjąłem Jego istnienie jako fakt.&nbsp; Oczywiście odrzucanie elementu wiary w Niego następowało stopniowo. Pozostała natomiast wiara w Jego miłość, miłosierdzie i to, że zawsze jest gotów przyjść mi z pomocą.]]></description>
<pubDate>Niedziela 22 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 22 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Nefilim</title>
<link>http://www.orbita-n.pun.pl/viewtopic.php?pid=157#p157</link>
<guid isPermaLink="false">157@http://www.orbita-n.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Niedawno widziałem film z wykopalisk. Nie mogę go odnaleźć. Wysokość głowy olbrzyma leżącego na plecach odpowiadała wzrostowi człowieka stojącego obok.<br />Nie wiem już na ile tym filmom wierzyć. Ludzie jajca sobie robią z niektórych spraw. Sieją zamęt. A przy dzisiejszej technologii coraz trudniej odróżnić fałsz od prawdy.<br />Jak go znajdę, to postaram się wstawić.<br /><br />Piotr! Kieruj postami, gdzie je wstawiać, bo na razie będę wstawiał na wyczucie albo wszystkie tematy pod jednym szyldem. Tak, jak teraz.<br /><br />W Biblii jest opis statku kosmicznego, czy jakiegoś pojazdu, którym poruszali się &quot;przybysze&quot;. Pamiętasz gdzie?<br /><br />W siedemdziesiątych lub osiemdziesiątych latach czytałem, że jacyś amerykańscy studenci, na podstawie biblijnego opisu, zbudowali Arkę Przymierza. Kilku z nich zostało solidnie porażonych prądem! Okazało się że jest to potężny kondensator.<br /><br />Dlaczego You Tube usuwa filmy? Te co wstawiłeś zniknęły. Jamiałem kilka ciekawych w magazynie. Przed chwilą przeglądałem - też poznikały.<br />&quot;Tajemnice piramid&quot; udało mi się ściągnąć i zapisać.&nbsp; Niedobrze by się stało, gdyby ten film zniknął!&nbsp; A wszystko jest możliwe. Ukrywanie wiadomości, ośmieszanie, dezinformacja, ignorowanie faktów - to jedne z metod walki. Dlaczego niektórym aż tak bardzo zależy na ukryciu prawdy?<br /><br />Nie miałem pojęcia, że o &quot;tych&quot; tematach jest&nbsp; aż tyle materiałów!&nbsp; Życia mi nie starczy, aby to obejrzeć.&nbsp; Ale przynajmniej nie umrę z nudów. <br />A przecież jeszcze obliczenia muszę dokończyć , na ile będzie to możliwe.<br /><br />Jak długie teksty można tutaj wpisywać?&nbsp; Tak jak w grupie? Czy jest ograniczona ilość miejsca?]]></description>
<pubDate>Niedziela 22 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Niedziela 22 StyczeĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
